Niefotograficznie o postawie obywatelskiej.

               Patrząc na oczekiwania tak zwanego Państwa wobec obywateli – tak, czytałem dzisiaj blog Marii Czubaszek – należałoby palić i pić na potęgę, co by zwiększyć wpływy z akcyzy do budżetu. 
I wykazać się elementarną przyzwoitością schodząc w miarę młodo z tego świata nim zacznie się pobierać lukratywne apanaże z Zakładu Upodlenia Społeczeństwa czy korzystać z łaskawości Narodowego Funduszu Zagłady.
Pójdźmy dalej – dwie wielkie marki na naszym rynku – jedna od telefonów komórkowych a druga od sprzedaży paliwa mają dwa programy lojalnościowe. Zastosujmy je także w życiu codziennym!
Polowanie na emeryta przechodzącego na czerwonym świetle na pasach na skrzyżowaniu powinno być obowiązkiem każdego dobrego obywatela. Za każdego definitywnie utrafionego nie powinno być nawet mandatu! Za każdego emeryta przeniesionego na drugą stronę rzeczywistości kierowca winien dostawać minimum 500 zł zusikowego i zniżkę 25% na następne 3 miesiące w płaceniu haraczu ubezpieczeniowego dla Państwa. 
Symbioza jak wiadomo jest w tym wypadku bardzo pożądana – dlatego przynajmniej w wypadku dużego miasta w centrum Polski gdzie normą stał się kanibalizm, dzieci z beczek i złote strzały z Pavulonu pora wprowadzić dodatkowo karty na które kierowcy będą zbierać punkty – 100 punktów w programie Żegnay za każdego emeryta bądź rencistę. Punkty sumowane na koncie dadzą atrakcyjne gadżety w którejś z dużych sieci zakładów pogrzebowych w regionie – kubeczki, breloczki, karnety na klepanie karoserii w wybranych zakładach blacharskich…
Dzięki temu zniknie powoli problem starzejącego się społeczeństwa, znikną bolączki rządzących o braku środków na wypłatę emerytur i rent, NFZtowi nie zbraknie na refundację, a gawiedź zyska co jakiś czas widowisko na mieście i soczyste zdjęcia w tabloidach z kolejnych miejsc niefortunnych zdarzeń na przejściach dla pieszych. Takie tam przystosowane – chleba i igrzysk.
Same plusy – oszczędność dla Państwa, ruch w interesie dla prasy i telewizji i niewątpliwy zysk dla branży pogrzebowej i wysokie prognozowane zyski dla zakładów blacharskich. Słowem Eldorado i pęd ku szeroko pojętej EUROPIE. 
Co się babcia burzy? Że co? Że się nie podoba pomysł? Nikt nie kazał babci w Łodzi mieszkać…
Zaraz zadzwonimy po Pavulans i się skończy rajskie życie za 650 zł emerytury miesięcznie…

A no i emeryci mogą przestać po prostu jeść… Ale to nie jest nowy pomysł…